amryczko knp

ZUS czy OFE? na czym polega wybór i o jakich pieniądzach mówimy?

amryczko knpOd pierwszego kwietnia rozpoczynamy okres, podczas którego każdy obywatel będzie mógł zadecydować o przydziale części swojej składki emerytalnej. Czy chce, aby w dalszym ciągu trafiała ona do OFE, czy też może ma zostać przeniesiona na indywidualne subkonto do ZUS-u. Co należy rozpatrzyć, aby stwierdzić, która opcja jest lepsza dla naszych pieniędzy i zobaczmy o jakich kwotach jest mowa w przypadku ZUS i OFE?

Przy wynagrodzeniu 2000 zł brutto, co w Mielcu można przyjąć za minimum, na poczet składki emerytalnej pobiera się od pracownika 19,52% (przy tej kwocie jest to 390,4 zł, na ZUS trafia dodatkowo część emerytalna, którą pokrywa pracodawca w wysokości 195,2 zł), z czego na OFE trafia 2,92%, w przypadku pensji 2000 zł brutto, jest to 58,4 zł (czyli jest to mniej niż 10% oddawanej na ZUS sumy). Wybór OFE spowoduje, że do ZUS co roku trafi o 700,8 zł mniej, czyli kwotę, która przy 6326 zł odbieranych nam co roku na rzecz ZUS nie ma wielkiego znaczenia. Jednak z punktu widzenia ZUS i OFE są to miliardy, o które będzie toczyła się walka. Co prawda nierówna, ponieważ Państwo zabroniło OFE reklamy.

Na dzień dzisiejszy jest wiele niewiadomych w sprawie nowych ram funkcjonowania OFE, jednak chcąc pomóc Państwu przybliżyć tę problematykę i ewentualnie doradzić, podejmę się podsumowania w świetle mojej wiedzy.

Obecnie nie znamy jeszcze strategii inwestycyjnej OFE – co jednak wiemy?

Wiemy, że na 10 lat przed przejściem na emeryturę środki z OFE będą powoli umarzane i będą trafiały do ZUS. Wiemy, że OFE mają mieć zakaz kupowania obligacji państwowych, ale będą mogły inwestować w inne aktywa, jak akcje, surowce, akty własności nieruchomości itp. oraz będą mogły większą część kapitału (do 30%) inwestować za granicą. Na tym polu OFE będą miały więcej możliwości, co można oceniać pozytywnie z punktu widzenia klienta OFE, ale także z punktu widzenia naszej gospodarki – ponieważ część z tych pieniędzy zostanie zainwestowana w Polsce, co na pewno wpłynie pozytywnie na gospodarkę, czyli pośrednio na nasze życie.

W przypadku ZUS – no cóż – ZUS nie zainwestuje tych pieniędzy nigdzie, tylko wyda na bieżące wypłaty. Moim zdaniem ten powód wystarczy, by przekonać się do wyboru OFE.

Odnośnie wyników, jakie osiągnęły OFE należy przypomnieć, że pomimo strat jakie poniosły w 2007 i 2008 roku (od 20 do 30%), średni zysk na chwilę obecną z wszystkich OFE przez okres ostatnich 10 lat jest dość znaczny i wynosi ponad 8% w skali roku, co pozwoliło podwoić kapitał (najlepszy wynik OFE w okresie ubiegłej dekady to 119% – najgorszy 101%).

Na korzyść OFE przemawia także fakt, że są to prywatne firmy i umowa z OFE zawierana jest w formie ubezpieczenia, więc każdy ubezpieczony w OFE w razie śmierci, może być pewien, że zgromadzone na jego rachunku środki zostaną wypłacone osobom uposażonym, które wskazał na umowie. Podobno ma być tak samo w przypadku części, która trafia do ZUS… jednak poziom organizacji ZUS daleko odstaje od OFE i podejrzewam, że ZUS jeszcze nie ma procedur przewidzianych na tę okoliczność. Z tego względu zdecydowany plus należy się OFE.

Sytuacja ZUS natomiast ma się bardzo kiepsko, i daleki byłbym od polecania lokowania tam pieniędzy z wyboru, komukolwiek. Sytuacja demograficzna w Polsce się pogarsza, co będzie powodowało w przyszłości ogromne koszty funkcjonowania systemu emerytalnego. Kosztów tego systemu przy obecnej tendencji budżet Państwa nie udźwignie – nawet jeśli się okaże, że jesteśmy bardzo zasobni w złoża gazu z łupków.

Wśród obecnych partii parlamentarnych nie widać pomysłów i wizji na zmianę kierunku polityki związanej z problematyką świadczeń emerytalnych, a pozostałe ugrupowania, które mają pomysły oraz odwagę na radykalne kroki i zmianę systemu, mają jeszcze za małą siłę. W tych okolicznościach odpowiedź na pytanie o emerytury z ZUS wydaje się prosta.

Świadczenia emerytalne na pewno z czasem będą ulegać obniżeniu. Wyliczenia emerytur, które obecnie mogą Państwo dostawać od ZUS w żadnym razie nie gwarantują, że taką emeryturę Państwo otrzymają. Nawet w przypadku zarobków w wysokości 5000 brutto nie należy spodziewać się emerytury wyższej niż 1000 zł miesięcznie (po obecnych cenach). Można porozmawiać ze starszymi ludźmi jak wygląda to teraz, a lepiej nie będzie, ponieważ gospodarka już jest na kolanach ze względu na emerytury, a młodzi wyjeżdżają pracować na dobrobyt innych krajów gdzie systemy emerytalne są znacznie tańsze i mniej obciążające podatników.

Tym kończąc, polecałbym zaplanować w miarę możliwości samodzielne oszczędzanie i inwestowanie we własnym zakresie oraz przede wszystkim pamiętać, że najpewniejszą i najlepszą inwestycją są nasze dobrze wychowane dzieci.

Artur Mryczko
Mielczanin, absolwent ekonomii na Politechnice Rzeszowskiej, bankier, doradca finansowy. Działacz Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *