48 rocznica orędzia biskupów polskich do niemieckich

Stosunki polsko – niemieckie poprzez swoją dość skomplikowaną i przeplatającą się historię były bardzo różne i przechodziły w dwie skrajności. Raz Polacy i Niemcy nienawidzili się, drugim razem byli sobie dość bliscy.

Do największych dramatów przyczyniła się II wojna światowa. Po ataku Niemiec na Polskę w 1939 roku i straszliwych zbrodniach popełnianych przez Niemców na narodzie polskim, późniejszych okropnościach ucieczki i wypędzeniu milionów Niemców z ich stron rodzinnych na wschodzie w latach 1944 – 47 – po wszystkich tych wydarzeniach przepaść między tymi dwoma narodami stała się tak głęboka, że powrót do normalności wydawał się prawie niewyobrażalny.

Musiało upłynąć wiele czasu, zanim Niemcy i Polacy po 1945 roku znowu znaleźli wspólny język.

 Ważnym głosem, przerywającym panujące między obu narodami milczenie, było orędzie pojednania biskupów polskich do swoich braci w posłannictwie napisane pod koniec Soboru Watykańskiego II, 18 listopada 1965 roku w Rzymie i odpowiedź niemieckich biskupów z grudnia tego samego roku.

 ,, … udzielamy wybaczenia i prosimy o nie” – polscy biskupi w swoim orędziu pojednania pisali w imieniu swojego Kościoła, swojego narodu i swojego kraju. Orędzie było próbą podjęcia na nowo rozmowy, próbą stopienia lodów we wzajemnych stosunkach Polaków i Niemców. To był krok o historycznym znaczeniu.

Wydarzenia, które rozegrały się w Rzymie wywołały również w Polsce gwałtowne reakcje i nie tylko rząd, partia komunistyczna i zależna od niej prasa zaczęły obrzucać biskupów oskarżeniami i obelgami. List ten wywołał wzburzenie i zdziwienie również wśród księży i wiernych. To, że Niemcy potrzebowali przebaczenia z polskiej strony, to dobrze rozumiano w Polsce po latach okrutnej okupacji. Ale czy Polacy –czy również oni potrzebowali przebaczenia, i to przebaczenia, którego mieli im udzielić Niemcy ?

 W następnych latach czyniono wiele, aby pogodzić ze sobą dwa zwaśnione narody. Po II wojnie światowej niemiecka gospodarka zaczęła się bardzo szybko i dobrze rozwijać, napędzana przez finansjerę amerykańską, która chciała, by zachodnia część Europy rozwijała się znacznie szybciej i sprawniej niż wschodnia. To spowodowało, iż znaczna część Polaków zaczęła emigrować do Niemiec i krajów Europy zachodniej w celu zarobkowania. Spowodowało to stopniowe zmniejszanie się nienawiści, jaką Polacy darzyli

Niemców. Kolejne lata obydwóch państw coraz bardziej je jednoczyły. Aż do dnia dzisiejszego, gdzie między nami nie ma już żadnych granic.

 Co czują i co myślą dziś Polacy o narodzie niemieckim?

 Zdania na ten temat na pewno są podzielone. Starsze pokolenie ciągle rozpamiętuje krzywdy, jakie nam wyrządzono, może nienawiść w nich wygasła, ale niechęć pozostała. Cenią oni zaś spokój i wolność, jaką wywalczyli dla naszego kraju. Są też osoby, dla których korzyści ekonomiczne dały tak wiele, że nie oglądają się w przeszłość.

Marek Leyko

Aktualności